Koniec składki zdrowotnej? Minister wycofuje zapowiedzi

składka zdrowotna pit podatek szpital zdrowie rząd fedak

Twierdzi, że była źle zrozumiana.

Rząd chce likwidacji składki zdrowotnej. Ale to nie znaczy, że przestaniemy się składać na służbę zdrowia. Prawdopodobnie wejdzie ona w skład podatku PIT, co oznacza, że pójdzie on w górę. Tak było jeszcze rano. 

TERAZ MUSISZ SAM DBAĆ O ZDROWIE. SZPITAL CI NIE POMOŻE>>

Wydaje mi się, że takie poprawienie tego systemu byłoby sto razy logiczniejsze, gdybyśmy zapłacili przyzwoite podatki - mówiła Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Minister twierdziła, że obecny system ściągania składki zdrowotnej jest zbyt kosztowny. Co miesiąc to 9 procent z naszego dochodu. 7,75 proc. fiskus odlicza od podatku dochodowe, a 1,25 proc. płacimy sami.

Jej pomysł polegał na tym, że te 1,25 proc. trafi bezpośrednio do NFZ. Ale specjaliści alarmują - fiskus nie zrezygnuje z pieniędzy, które nie są odliczane od składki. W efekcie podatek PIT może pójść w górę.

LECZYSZ SIĘ PRYWATNIE? NFZ ZWRÓCI CI PIENIĄDZE>>

Wprowadzenie rozwiązania minister Fedak na pewno oznacza jednak brak możliwości odliczenia od podatku składki zdrowotnej - donosi TVN 24.

Chwilę później... zmieniła zdanie. Wydała nawet specjalne oświadczenie w sprawie.

Nie proponuję zmian w systemie podatkowym, chodzi mi tylko o uproszczenie procedury przekazywania składek zdrowotnych - oznajmiła.

Minister Fedak dodała, że jej pomysł dotyczył tylko bezrobotnych, których składka miałby trafiać bezpośrednio do NFZ. 

MK

Dodaj komentarz