Kolejne stenogramy CBA. Rząd ustawił przetarg na stocznie?

stocznia sprzedaż katar przetarg afera stoczniowa cba po tusk grad

To wyrwane z kontekstu słowa - tłumaczy szef Agencji Rozwoju Przemysłu.

"No kurwa, niech oni by przesłali potwierdzenie przelewu" - tak urzędnicy odpowiedzialni za sprzedaż polskich stoczni niecierpliwili się powolnymi działaniami inwestorów z Kataru. Stenogramy podsłuchanych przez CBA rozmów mają dowodzić, że przetarg na stocznie był ustawiony pod Katarczyków. Podsłuchiwano szefów Agencji Rozwoju Przemysłu i zaufanych ministra skarbu Aleksandra Grada - ujawnia wprost.pl

W dokumentach ujawnionych przez portal wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik określa katarski fundusz startujący w przetargu "tym naszym". Inni chętni na zakup stoczni nazywani są "sztukami".

ZOBACZ, OTO ZAPIS ROZMÓW URZĘDNIKÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA SPRZEDAŻ STOCZNI>>

"Cześć, siedem sztuk jest, ale oczekiwanego jeszcze nie ma..." - to słowa Wojciecha Dąbrowskiego - szefa ARP do swojego zastępcy Jacka Goszczyńskiego z 13 maja, czyli z dnia, w którym zaczęła się aukcja.

SPRAWDŹ, KTO STRACI PRACĘ PRZEZ AFERĘ STOCZNIOWĄ?>>

Portal ujawnia także fragmenty pisma, które szef CBA wysłał do premiera, prezydenta i marszałków Sejmu i Senatu. Mariusz Kamiński informuje w nim, że podczas przygotowania przetargu oferent z Kataru był traktowany lepiej niż inni.

Katarski fundusz inwestycyjny był jedynym uczestnikiem przetargu, który wpłacił wadium na składniki majątku stoczni służące do produkcji statków i taką produkcję deklarował - podkreślił szef ARP Wojciech Dąbrowski na specjalnie zwołanej - po opublikowaniu przez "Wprost" fragmentów stenogramów - konferencji prasowej.

Prezes ARP podkreślał, że nad prawidłowością przetargu ws. sprzedaży majątku stoczni czuwały niezależne komisje i obserwatorzy wyznaczeni przez UE. Nikt tez nie zgłaszał zastrzeżeń do jego przebiegu i wyniku.

Dąbrowski zapewnił, że termin wpłaty wadium nie został przesunięty, bowiem nie było takiej możliwości. (Z materiałów CBA opublikowanych przez "Wprost" wynika, że termin ten został specjalnie przesunięty dla katarskiego inwestora).

Szef ARP odniósł się też do opublikowanych przez "Wprost" fragmentów stenogramów swoich rozmów. Tłumaczył, że jego zostały one wyrwane z szerszego kontekstu.

AJ

Dodaj komentarz