Jutro start ME w siatkówce. Będą puste hale?

Siatkówka Mistrzostwa Europy Katowice Łódź Bydgoszcz Wrocław

W czterech polskich miastach zagrają najlepsze kobiece zespoły Europy. Promocja imprezy kuleje.

Wydawać by się mogło, że po sukcesie naszej męskiej drużyny siatkówka przeżywa złoty okres, a kibice będą walić do hal drzwiami i oknami na turniej siatkarek.

Nie do końca tak jest. Na mecze Polek, które turniej rozpoczną w Łodzi, biletów pewnie zabraknie. Jednak w pozostałych miastach jest dużo gorzej. Jak informował dziennik „Polska The Times", kilka dni temu w Bydgoszczy i Katowicach sprzedanych było po... kilkadziesiąt biletów na każdy dzień mistrzostw.

Fachowcy od marketingu sportowego zauważają, że Polacy za bardzo nie wiedzą, że w ich kraju odbędzie się Euro. Kuleje promocja imprezy. Dlaczego? Z prozaicznego powodu. Brakuje pieniędzy.

Budżet imprezy wynosi ok. 15 milionów złotych. Były trudności z jego dopięciem, więc siłą rzeczy na promocję zbyt wiele nie poszło. Zresztą Mirosław Przedpełski, szef Polskiego Związku Piłki Siatkowej, nawet z tym się nie kryje.

Zabrakło nam pieniędzy. Reklama w radiu, telewizji, billboardy - to wszystko kosztuje. Staramy się teraz nadganiać te straty i zrobić wszystko, by były to najlepsze mistrzostwa w historii - powiedział Przedpełski dla „Dziennika Gazety Prawnej".

Jak zapełnić hale? Na Śląsku mają pomysł. Trybuny wypełnią młodzi siatkarze, a także... uczniowie. Zarezerwowano dla nich 2 tys. miejsc.

Wiadomo jednak, że najwięcej zależy od tego, jak zagrają nasze „Złotka", pozbawione tym razem wielkich gwiazd - Glinki, Skowrońskiej czy Świeniewicz. Jeśli pójdą w ślady siatkarzy, będą wygrywać mecz za meczem, wówczas zainteresowanie pewnie gwałtownie wzrośnie.

MF

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane