Jak-40 cudem uniknął losu prezydenckiego Tupolewa
Wieża kontrolna kazała mu zejść zbyt nisko.
Jak-40, miał zejść przed lądowaniem na wysokość 50 metrów - tak chcieli kontrolerzy. Polskiemu pilotowi wydało się to dziwne, bo na lotnisku pod Smoleńskiem bezpieczna wysokość decyzji jest dwa razy wyższa.
ZAPISY Z CZARNYCH SKRZYNEK ZMONTOWANO?>>
O komendzie z wieży pilot Jaka - 40 - Artur Wosztyl rosyjskim śledczym mówił trzykrotnie - donosi "Rzeczpospolita".
Zeznania pilota mogą potwierdzać wcześniejsze informacje, że podobną komendę dostał także prezydencki Tu-154. Zbyt niska wysokość podana przez wieżę mogła spowodować, że piloci prezydenckiego Tupolewa nie mieli szans na skuteczne poderwanie go do góry.
KTOŚ KŁAMIE? SPRZECZNE ZEZNANIA KONTROLERA ZE SMOLEŃSKA>>
Pilot poinformował prokuratorów również o lotniczym slangu używanym przez obsadę wieży. Był on niezrozumiały dla Polaków - donosi "Rzeczpospolita".
-
http://www.rp.pl/artykul/502942_Dziwne_polecenia_wiezy.html
- http://www.rp.pl/artykul/502942_Dziwne_polecenia_wiezy.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz