Im głupsze strony odwiedzasz, tym lepiej pracujesz

praca internet wydajność bezmyślność sieć

Zaskakujące badania naukowców.

Bezmyślne serfowanie po internecie powoduje, że pracownicy są bardziej wydajni. Chodzi o to, by pracownik zrobił sobie krótki odpoczynek od pracy - odkryli naukowcy z National University w Singapurze. 

UWAŻAJ, CO PISZESZ W SIECI. SZEF CIĘ ŚLEDZI>>

Doszli do takiego wniosku po eksperymencie przeprowadzonym na trzech grupach ludzi, którzy wykonują w pracy te same obowiązki.

Każda z grup dostała przerwę na pracę ale w innej formie: jedni mogli wyjść na papierosa lub kawę, inni mogli robić co chcieli a trzecia grupa mogła dowolnie korzystać z internetu.

Okazało się, że osoby z tej ostatniej grupy po przerwie pracowali wydajniej i byli bardziej skupieni na swoich obowiązkach - donosi huffingtonpost.com

POLACY ZAMIAST PRACOWAĆ, BUSZUJĄ W INTERNECIE>>

Naukowcy dodają, że bezcelowe serfowanie po sieci ma lepszy wpływ na pracowników, niż wysyłanie maili do znajomych, czy komunikowanie się przez portale społecznościowe.

To dlatego, że badani postrzegali te ostatnie czynności jako coś, co wymaga od nich większego wysiłku umysłowego - wyjaśnia huffingtonpost.com

BB

Dodaj komentarz

Komentarze (30)

  • Gość 17.08.2011, 13:36

    Dlatego czytam Sforę, by poprawić sobie humor i ochoczo zabrać się do pracy :)
    52

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 13:37

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Ja pier_dole bezmyślnie to ktoś te artykuły wymyśla -.-
    -5

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Kuba 17.08.2011, 14:08

    To dlatego po odwiedzeniu Sfory, zapie*dalam jak głupi...
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:15

    głupota!!! wystarczy spacer na świeżym powietrzu albo przejść się do WC
    1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:17

    Gość: głupota!!! wystarczy spacer na świeżym powietrzu albo przejść się do WC

    Ja tam największą frajdę mam jak widzę ciągle te same komentarze pisowskich ujadaczy, którzy chyba nie mają własnego życia oprócz siedzenia na Sforze i zapodawania ciągle tych samych bezmyślnych komentów.
    11

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:18

    Fragment ksiązki.Jacek Pulikowski.Kobieta lubi i odnajduje się w pracach urozmaiconych, gdzie się coś dzieje; źle znosi prace monotonne, np. prace przy taśmie. Fatalnie znosi tego rodzaju zajęcia. Oczywiście potrafi to robić i często robi, ale radość z tej pracy jest dużo mniejsza niż z pracy, która wymaga jakiegoś organizowania, ustawiania, wykonywania wielu czynności jednocześnie, zmieniania nawet pozycji, wstawania, chodzenia, ruszania się, robienia czegoś. To kobieta robi cudownie i zmęczona jedną rzeczą, odpoczywa robiąc inną, zmieniając rodzaj pracy. Może odpoczywać jak gdyby "w międzyczasie", może na chwilę przysiąść, może na chwilę odłożyć robotę. Dość często to musi mieć miejsce, ale kobieta dość szybko odpoczywa.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:19

    Z mężczyzną sprawa ma się zupełnie inaczej. Kiedy on podejmuje pracę, chce,aby to było dzieło, nie jakieś tam prace drobne - to dla kobiety. On dzieło musi tworzyć. Współczesne, zresztą rozsądne, zwyczaje, że mąż pomaga w kuchni, w domu, są często bardzo źle wprowadzane w praktyce w życie. Mąż wraca z pracy, zmęczony. No, siądź, kochanie koło mnie, opowiedz co było - i żona nadal wszystko robi sama, ale: podaj mi sól, podaj mi cukier i jeszcze ten kartonik z górnej półki. I tak mąż jest na "posyłeczki". Nie ma gorszego zajęcia dla mężczyzny jak "bycie na posyłki". Najgorzej, oczywiście, na posyłki kobiety. Nie ma psychicznie gorszego zajęcia. On chętnie pomoże, ale musi mieć "dzieło" do wykonania. To wymaga pewnego wysiłku ze strony kobiety, żeby wymyślała takie zadania, takie "dzieła", że on siądzie i robi. Obiera 10 kilo ziemniaków. I on obierze, i jest zadowolony. Obrał porządnie, widać - "kupa" ziemniaków.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:19

    Tylko biada jak mu żona w międzyczasie powie: Odłóż na chwileczkę te ziemniaki i podaj sól. Naprawdę, proszę tego nie robić. Naprawdę proszę się nie dziwić, że mężczyzna jest natychmiast rozdrażniony. Każdy mężczyzna. Jeden wybuchnie, a inny to stłumi w sobie, ale i jego to drażni. On ma pracę, dzieło, nie odpocznie, póki nie skończy. Lepiej mu nie przerywać. On może harować ileś godzin bez odpoczynku lecz dzieło musi dokończyć.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:24

    Mężczyzna wraca do domu po pracy... Mądrością kobiety, żony, matki jest położyć go na chwilę czy usadzić w wygodnym fotelu: Kochanie, odpocznij sobie. To ma być mądrością?! Przecież jest tyle rzeczy do zrobienia: kontakt do przykręcenia, żarówka do wymiany, pralka do naprawienia, uszczelka... Kiedy on ma to zrobić? Wrócił z pracy, jest wolny, niechby się zabrał do takiej, choćby lekkiej pracy. W takiej sytuacji on będzie się snuł do wieczora po domu wściekły i wściekły położy się spać, nic nie zrobiwszy. No bo nic sensownego nie zrobi, gdy wraca zmęczony. Będzie się na siłę zabierał do roboty i... jeszcze coś zepsuje.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 17.08.2011, 14:24

    Jeżeli żona w mądrości swojej pozwoli mu najpierw odpocząć i niczym mu tego odpoczynku intensywnego nie przerwie, to za pół godziny będzie miała wypoczętego męża, gotowego do zrobienia wielu rzeczy w domu, jeszcze tego samego dnia. To się po prostu opłaca. A przyłożenie swojej własnej miarki - jeśli ja mogę odpoczywać robiąc inne rzeczy, to on też musi móc - jest głębokim nieporozumieniem, wręcz błędem. (Autor: dr Jacek Pulikowski)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Najczęściej komentowane