Grecja latami oszukiwała UE! Pomógł znany bank

grecja deficyt statystyka oszustwo usa goldman sachs prowizja kredyt dolar jen

Przez lata mieszali w statystykach.

Grecki rząd przez lata oszukiwał Komisję Europejską i Eurostat, zaniżając poziom swojego deficytu budżetowego i długu publicznego. Teraz okazało się, że pomagał im w tym... amerykański bank Goldman Sachs - donosi "Gazeta Wyborcza".

Już w 2002 roku Amerykanie pomogli Grekom obniżyć bieżącą wartość zadłużenia, wykorzystując do tego tzw. swapy walutowe. Na czy polegał cały proceder?

GRECY PLANUJĄ OSZCZĘDNOŚCI I LICZĄ NA BRUKSELĘ>>

Grecki rząd emitował obligacje denominowane w dolarach lub jenach. Zgodnie z umową z Goldman Sachs zamieniał zadłużenie na euro z zastrzeżeniem, że w przyszłości ponownie będzie wymienione na dolary lub jeny. Kurs euro w transakcji był jednak sztucznie zmieniony w stosunku do rynkowego. Dzięki temu zadłużenie Grecji liczone po oficjalnym kursie euro było niższe niż rzeczywiste - wyjaśnia dziennik.

Dzięki tej operacji grecki rząd mógł pożyczyć dodatkowy miliard dolarów. Amerykanie nie zrobili tego oczywiście za darmo i za transakcję wzięli wysoką prowizję.

TAKICH KŁOPOTÓW JAK GRECJA NIE MIAŁ JESZCZE ŻADEN KRAJ UNII>>

Dzięki ukrywaniu długów Grecy mogli łatwiej spełnić kryteria z Maastricht, czyli utrzymywać deficyt sektora finansów publicznych poniżej poziomu 3 proc. PKB. Przekroczenie poziomu deficytu grozi sankcjami ze strony Komisji Europejskiej - wyjaśnia "Gazeta Wyborcza".

Tymczasem Polska gotowa jest poprzeć pomysł euroobligacji, które miałyby pomóc takim krajom jak Grecja. Premier Donald Tusk powiedział dzisiaj w Brukseli, że warunkiem jest obowiązywanie ich w całej Unii Europejskiej, a nie tylko w strefie euro.

Nam zawsze chodziło o to, żeby euroobligacje nie budowały mechanizmu dzielącego Europę na strefę euro i pozostałe kraje i żeby konkurencja na rynku papierów dłużnych nie była przykra z punktu widzenia Polski, chociaż na razie nic takiego nam nie grozi - powiedział premier.

AJ

Dodaj komentarz