Flota widmo straszy u wybrzeży Singapuru (WIDEO)
To bękarty światowej gospodarki.
U brzegów Singapuru stoi flotylla statków o tonażu i liczbie jednostek na głowę bijąca brytyjską czy amerykańską marynarkę wojenną.
Okoliczni wieśniacy tam nie podpływają. Boją się duchów żyjących w nieruchomych kolosach. Innych starają się przeganiać nieliczni strażnicy zatrudnieni do opieki nad okrętami.
Simon Perry z "Daily Mail" jest jedną z nielicznych osób, które owe statki widmo oglądała na własne oczy.
Co to za okręty? Kto jest ich właścicielem? Gazeta starała się dotrzeć do właścicieli, wpierw jednak trzeba było tę flotę opłynąć i spisać. Z notatek Perry’ego wynika, że są to jednostki wszelkiego tonażu i bander. A zakotwiczone są 50 mil morskich od portu w Singapurze.
Jak się okazało, drobnicowce i tankowce należą do największych towarzystw shippingowych świata jak choćby Maersk. Wczesna jesień to moment, w którym kontenery z towarami z Azji powinny być pakowane na statki i kierowane do portów w Europie i Amerykach - twierdzi gazeta.
Im bliżej końca roku tym mniej czasu do żniw w handlu. Ale teraz jest inaczej. Coś w tym systemie pękło i koła gospodarki światowej stanęły.
Perry uważa, że choć w mediach słyszymy jak mądre głowy zapewniają o końcu kryzysu, w górę idących słupkach i wskaźnikach, zalewie zielonego koloru na giełdach, to jednak globalny handel opierający się na frachcie morskim kona.
Nie potrzeba już nowych statków, za mało jest towaru do przesłania. W portach nie ustawiają się kolejki ciągników wiozących kontenery z towarami z fabryk. Te w Azji zamknięto, produkcję wstrzymano, bo odbiorca na zachodzie oszczędza. Nie ma sensu produkować, jeżeli nikt nie chce kupować.
Ale świat nie może o tym wiedzieć, to zbyt bolesne - uważa reporter "The Daily Mail".
Gazeta musiała wysłać go do odległego zakątka świata, by pokazał światu smutny obraz gasnących olbrzymów.
Choć w nocy ożywają, bo nieliczni stróże uruchamiają potężne reflektory i z pobliskich wysp ma się wrażenie, że ocean płonie. Wygląda to trochę jak ostatni wysiłek stalowych kolosów, które znów chciałyby na siebie zarabiać.
Ale nikt nie chce korzystać z ich usług. Nikt nie zatrudnia załóg, nie wypełnia ładowni i nie mocuje kontenerów na pokładzie. To los, który dotyczy aż 12 procent jednostek handlowych na świecie - czytamy w "The Daily Mail".
Właściciele statków z trudem wiążą koniec z końcem, bo stawki za przewóz towaru spadły dramatycznie.
Jeżeli doba statku w trasie kosztuje 7 tys. funtów a ty zarabiasz na niej 6 tys. to sam musisz sobie odpowiedzieć, co zrobić ze statkiem - mówi gazecie Martin Stopford, dyrektor okrętowej firmy maklerskiej Clarksons z Londynu.
Rok temu wynajęcie tankowca klasy Aframax, zdolnego do przewiezienia ponad 80 tys. ton ładunku, kosztowało 50 tys. dolarów za dzień. Dziś? Zaledwie... 5,5 tys. dolarów.
Koszt wysłania 12-metrowego kontenera z Chin do Wielkiej Brytanii rok temu wynosił 850 funtów. Dziś już 180 funtów.
Wynajęcie całego masowca rok temu kosztowało 300 tys. dolarów. Dziś - niewiele ponad 10 tys. dolarów.
Handel morski zwolnił w 2008 roku o 4,7 proc. W tym roku szacuje się, że zwolni o 8 proc. Co to oznacza?
Jeżeli w ciągu roku po morzach i oceanach świata przewozi się 8,2 mld ton towarów to zmniejszenie przewozu o te 5 proc. oznacza, że sporo statków musi stanąć w miejscu - mówi gazecie szef maklerów w Clarksons.
Jeżeli handel nie powróci do poziomu sprzed kryzysu, fabryki pozostaną zamknięte, pracownicy bezrobotni a statki będą kończyć swój żywot w takich morskich umieralniach.
-
http://www.dailymail.co.uk/home/moslive/article-1212013/Revealed-The-ghost-fleet-recession.html
- http://www.dailymail.co.uk/home/moslive/article-1212013/Revealed-The-ghost-fleet-recession.html http://www.democraticunderground.com/discuss/duboard.php?az=view_all&address=115x210000
- http://www.democraticunderground.com/discuss/duboard.php?az=view_all&address=115x210000 http://www.ritholtz.com/blog/2009/09/ghost-fleet-of-the-recession/
- http://www.ritholtz.com/blog/2009/09/ghost-fleet-of-the-recession/ http://www.youtube.com/watch?v=_eVLTOkwBfQ
- http://www.youtube.com/watch?v=_eVLTOkwBfQ http://www.youtube.com/watch?v=_eVLTOkwBfQ
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz