Dostawcy bezkarnie odcinają nam prąd

energia elektryczna przerwa dostawa UKE badanie

Obowiązkowe wyposażenie Polaka? Świeczki.

Dlaczego? Bo to właśnie u nas - biorąc pod uwage całą Europę - najczęściej zdarzają się przerwy w dostawach prądu. Nie mają one związku z warunkami pogodowymi - informuje forsal.pl.

W POLSKICH DOMACH ZABRAKNIE PRĄDU>>

Średnio cztery razy w roku przez 1,5 godziny nie mamy prądu - wynika z badania jakości dostaw energii elektrycznej przeprowadzonego na zlecenie Urzędu Regulacji Energetyki. To tzw. nieplanowane przerwy - najbardziej dokuczliwe dla odbiorców.

ZA PRĄD ZAPŁACIMY DUŻO WIĘCEJ. ZOBACZ ILE>>

Planowane przerwy, o których dostawca powinien nas uprzedzić co najmniej pięć dni wcześniej, trwają dłużej - średnio cztery godziny. Zdarzają się za to rzadziej - raz na dwa lata.

To pierwszy raport badający jakość dostaw energii i jakość obsługi klienta. W obydwu przypadkach obraz wypada źle, ale mając go można zacząć pracować nad zmianami - mówi portalowi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Niestety, dostawcy są praktycznie bezkarni, gdy przerywają dostawy prądu. Walka o odszkodowanie jest długotrwała, a jego wysokość bardzo niska - zauważa portal.

Bardzo długo czeka się też w Polsce na przyłączenie do sieci. Najkrótszy termin to 90 dni, rekordzista (w raporcie nie ma, niestety, nazw firm) każe na to czekać aż 540 dni. Podobnie jest z założeniem licznika: niektórym firmom wystarcza na to 24 godziny, w innych trzeba czekać aż 23 dni!

WB

Dodaj komentarz