Dakar: Hołowczyc odrabia straty do lidera! A Małysz?

rajdy samochodowe Rajd Dakar Krzysztof Hołowczyc Adam Małysz Jacek Czachor Marek Dąbrowski Łukasz Łaskawiec Rafał Sonik

Dzisiaj kierowcy pokonali najdłuższy odcinek specjalny - 477 km!

W niedzielę uczestnicy Rajdu Dakar mieli dzień wolny. Dzisiaj wszyscy udali się do Antofagasty mając do pokonania 245 km "dojazdówki" oraz 477 km odcinka specjalnego (najdłuższy do tej pory odcinek).

Emocjonującą rywalizację mieliśmy wśród uczestników jadących samochodami. Krzysztof Hołowczyc toczył bowiem zażartą rywalizację o czołowe pozycje. Świetnie dziś radzili sobie Joan Roma, a także Robby Gordon, którzy od samego początku jechali na czele.

"Hołek" nie dawał za wygraną, ale linię mety przekroczył dopiero z trzecim czasem. Nie ma jednak powodów do narzekań. Do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Stephane'a Peterhansela, który dziś był czwarty, odrobił sporo czasu - 3 minuty i 34 sekundy. Dzięki temu traci obecnie do niego niespełna osiem minut.

Niestety, polski kierowca w "generalce" musiał ustąpić drugie miejsce Gordonowi (dziś drugie miejsce), ale ma zaledwie sześć sekund straty. Za plecami Hołowczyca usadowił się z kolei dzisiejszy zwycięzca Roma.

Na szybkich sekcjach było ok, ale na nierównych zawieszenie było zbyt miękkie. Na szczęście udało nam się uniknąć przebicia opony. Nasser Al-Attiyah nas często wyprzedzał i przednia szyba jest pełna odprysków. Hummerom z kolei sprzyjało dziś nierówne podłoże, bo są większe i idą po nich jak burza. Nasze Mini za bardzo nurkują w te dziury - wyznał Hołowczyc na antenie Eurosportu.

Linię mety przekroczył również Adam Małysz. Debiutujący były skoczek narciarski znów zajął bardzo przyzwoitą pozycję. Tym razem zameldował się na 39. miejscu, co w klasyfikacji generalnej pozwaliło mu się przesunąć na 37. pozycję.

Ze swojej dyspozycji znów nie mogą być zadowoleni nasi motocykliści. Jacek Czachor był dzisiaj dopiero 24., a Marek Dąbrowski spisał się jeszcze gorzej kończąc na 38. pozycji. W klasyfikacji generalnej zajmują oni kolejno 16. i 35. miejsce.

Na ósmym etapie pecha miał nasz quadowiec - Łukasz Łaskawiec. Dla niego Rajd Dakar dziś dobiegł końca, bo na trasie urwał koło, a także rozbił bak. Z kolei Rafał Sonik mógł pochwalić się siódmym czasem.

MB

Dodaj komentarz

Komentarze (5)

  • Gość 09.01.2012, 21:49

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    a chooj z tymi rajdami. bezsensowne jeżdżenie niewygodnymi samochodami
    -14

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Marek 09.01.2012, 22:45

    Hołowczyc, to super gość. Pełen pokory zawodnik... szacunek i suksesów życzę.
    8

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 10.01.2012, 00:21

    Gość: a chooj z tymi rajdami. bezsensowne jeżdżenie niewygodnymi samochodami

    Wracaj do PIS
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • mom 10.01.2012, 07:19

    Małysz w rajdach to jak Pudzian w MMA !!! (śmiech na sali )
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 10.01.2012, 18:56

    mom: Małysz w rajdach to jak Pudzian w MMA !!! (śmiech na sali )

    Według mnie porównywanie Pudziana do Małysza to przesada.. Jedyne co ich lączy to fakt, że byli kiedyś mistrzami. A różni to że Adam ma wielką pokorę od początku i realizuje się w swoim hobby, na pewno jeździłby nawet gdyby nikt go nie sponsorował, gdzieś w terenie, po bezdrożach.. A że są ludzie którzy mu w tym pomagają, promują i sponsorują to tym lepiej! Ma okazję ścigać się z najlepszymi na jednym z najpopularniejszych wyścigów off-roadowych świata.. Malysz nie wypowiada słów pełnych pychy że zdobędzie mistrzostwo świata, jego brat nie podśpiewuje mu że 'zaraz wszystkich zniszczy'. Pudzian natomiast pokory uczy się dostając po twarzy od kolejnych pseudo- rywali...
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Najczęściej komentowane