Chcą zamknąć sklepy w niedzielę

Handel Sklepy NSZZ Solidarność

To najnowszy pomysł związków, popierają go PO i PiS.

Handel w niedzielę zaczynałby się o świcie, ale kończył w południe.

Dotyczyłoby to zarówno supermarketów, hipermarketów, jak i małych sklepów osiedlowych - mówi Alfred Bujara, szef handlowej sekcji NSZZ "Solidarność".

Wyjątkiem mają być stacje benzynowe, apteki, sklepy na lotniskach i dworcach.

Forsujemy ten pomysł w trosce o pracowników handlu, którzy w kryzysie pracują dużo więcej niż dotychczas - mówi Bujara.

W ciągu ostatnich 9 miesięcy związki dostały o 20 proc. więcej skarg od pracowników wykorzystywanych w dużych sklepach.

Praca w niedzielę tylko do godz. 12 to rozsądny kompromis - mówi Jan Rulewski senator PO.

To już kolejny projekt ograniczenia handlu w dni wolne. Pierwszym było przeforsowanie zamknięcia sklepów w 12 najważniejszych świąt.

I żadna tragedia się nie stała. Podobnie będzie w tym przypadku - mówi Stanisław Szwed, poseł PiS.

"Solidarność" o pracach nad projektem ustawy poinformuje dziś na specjalnej konferencji w Sejmie.

JP

Dodaj komentarz