Ceny w sklepach rosną, ale wolniej
To głównie efekt taniej ropy naftowej.
Dalszy wzrost cen zależy głównie od pozycji złotówki i cen ropy na światowych rynkach - przewidują eksperci "Rzeczpospolitej".
Niższe ceny ropy oznaczają niższe koszty transportu. Dzięki temu sklepowe podwyżki lekko wyhamowały.
Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie osłabiająca się złotówka - donosi "Rzeczpospolita".
Jeszcze dziś Ministerstwo Finansów przedstawi dane dotyczące dynamiki wzrostu cen w ubiegłym miesiącu.
Choć w sklepach nie odczuwamy gwałtownych wzrostów cen, na pewno poczujemy rosnące koszta utrzymania mieszkań. Niepokojące są głównie ceny prądu, które z początkiem roku poszybowały w górę. Wzrosła także akcyza na papierosy i alkohol.
-
http://www.rp.pl/artykul/5,257076.html
- http://www.rp.pl/artykul/5,257076.html
5.34
4.32
3.38










Dodaj komentarz