Banki wydadzą fortunę na reklamy

bank reklama kryzys

Szykują drogie kampanie. Internet to dla nich priorytet.

Mimo kryzysu, który poważnie nadwyrężył kondycję banków, w zeszłym roku banki pobiły rekord w nakładach na reklamę - wydały na ten cel ponad miliard złotych. Ale okazuje się, ża choć recesja szaleje, nie chcą z tych wydatków rezygnować. I wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku wydadzą jeszcze więcej.

Mało tego - jak donosi "Wall Street Jorunal Polska", banki przygotowują tegoroczne kampanie reklamowe z nie mniejszym rozmachem niż w ostatnich dwunastu miesiącach. Co więcej - zdecydowanie najmocniej chcą się nastawić na reklamę internetową.

Wszystko wskazuje na to, że branża finansowa będzie chciała w tym roku utrzymać poziom wydatków z 2008 roku - mówi Jakub Bierzyński, prezes domu mediowego OMD Poland.

Banki nie chcą oszczędzać na reklamie, bo to - według ekspertów - dla nich kwestia życia i śmierci.

Bezrefleksyjne cięcie wydatków dla zaoszczędzenia kilku milionów może kosztować utratę udziałów w rynku - przekonuje w "WSJ Polska" Roman Jędrkowiak, dyrektor marketingu w ING BSK.

Wiara bankowców w potęgę reklamy dała o sobie znać jesienią zeszłego roku, tuż po wybuchu kryzysu na rynkach finansowych. Z najnowszych danych Expert Monitora wynika, że w październiku i listopadzie 2008 roku banki na promocję swoich produktów wydały ponad 301 mln zł (kwota nie uwzględnia rabatów i reklam w internecie). To o 60 proc. więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej i w całym III kwartale 2008 r.

Liderem był PKO BP, który tylko w październiku i listopadzie wydał na reklamę 33,4 mln zł, czyli o ponad 11 mln zł więcej niż rok wcześniej. Niewiele mniejsze nakłady poniósł depczący mu po piętach BRE, który w ciągu dwóch miesięcy wyłożył na promocję 32 mln zł.

Mało tego. Zdaniem specjalistów od reklamy, jest niemal pewne, że nastąpią w tym roku duże zmiany w sposobie promowania.

Liczby i procenty jako główny temat zostały tak mocno wyeksploatowane, że konieczne będzie sięgnięcie po nowe pomysły - zwraca uwagę Radek Kowalik-Miklaszewski, dyrektor zarządzający w agencji reklamowej TBWA.

Jego zdaniem znacząco wzrośnie rola internetu.

W tym roku zamiast tanich animacji będzie można zobaczyć w sieci specjalnie przygotowane dla internetu kampanie - mówi.

BW

Dodaj komentarz

Komentarze (7)

  • Gość 03.01.2009, 12:13

    Gość: ....może i stanieją ale za to wynajem zwrasta...wynajmujący szaleją z cenami...koszmar....

    to już wiadomo na co te pieniądze na ratowanie poszły :P
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 03.01.2009, 12:20

    Gość: To ONI

    Mam indywidualne konto w banku PKO, który za moje pieniądze, którymi obraca nie płaci mi w ogóle żadnych pieniędzy, ale jak chcę wziąć pożyczkę to muszę zapłacić wysoki procent. .Zamiast wydawać fortunę na reklamę, niech raczej dadzą procent, za to, że trzymam u nich swoje pieniądze, które oni pożyczają [moje pieniądze] innym na wysoki procent a ja nie mam nic z tego.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL 03.01.2009, 13:03

    Gość: RCC- Roman Catholic Church o to chodzi? Bo to że ktoś nie zna nazwy tej mafii we wszystkich językach nie znaczy że jest ciemniak.

    korporacje zarabiaja na produktach które są tanie w produkcji, uzależniaja ludzi by musieli je kupować wydająć na nie jak najwięcej pieniedzy dlatego KIEDYS PRZEDMIOTY PRODUKOWANO NA 20-30 I WIĘCEJ LAT BYŁY PROSTE TRWAŁE NIEZAWODNE NADAWAŁY SIĘ DO NAPRAWY DZIŚ PO 3 MIESIACACH GADŻETY STAJA SIĘ „NIEMODNE” PRZESTARZAŁE PSUJĄ SIĘ PO 1-2 LATACH GWARANCJI BY LUDZIE W KÓŁKO KUPOWALI NOWE dlatego najbardziej zyskowna jest zamiast darmowej odnawialnej energii monopole energetyczne brudnego i stale brakujacego węgla, atomu, ropy i gazu, cięgle psujące sie samochody, telefony komórkowe co 3 miesiace stajace sie "niemodne" i leki które zamiast leczyć wywołuja nastepne choroby wymagające nastepnych droższych leków = wszystko po to by ludzie kupowali ciagle nowe dając zyski korporacjom
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • WWW.ZIELONI.FREE.PL 03.01.2009, 13:07

    Gość: 10 procent niżej pobożne nadzieje. 30-35 procent bez problemu. Sytuacja na rynku pracy, wkład własny,wysokie oprocentowanie, marża banku do 10 procent itp. Ciekwe ilu jeszcze będzie stać na ten luksus. Ale dobrze będzie wreszcie normalnie.

    BEZ EKOLOGII WEGETARIANIZMU ODNAWIALNEJ DARMOWEJ ENERGII ZABRAKNIE WODY ŻYWNOŚCI POWIETRZE BEDZIESZ KUPOWAŁ JAK WODE DO PICIA W SKLEPIE -ZGINIESZ JAK DINOZAURY ZMIANY KLIMATU GŁÓD EPIDEMIE SUSZE HURAGANY BRAK ZYWNOSCI ITP. EKOLOGIA WEGETARIANIZM ODNAWIALNA DARMOWA ENERGIA =KONIEC ERY ROPY WĘGLA MIĘSA FUTER ATOMU PCV GMO DDT AZBESTU KAMIENIA ŁUPANEGO "Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy."
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • WWW.ABC-EKOLOGII.FREE.PL 03.01.2009, 13:10

    Gość: I wszystko jasne. Obama pokazal swoje prawdziwe oblicze. Ale czego innego można się bylo spodziewać po kolesiu, który na drugie imie ma Hussein :P

    cały system kapitalistyczny polega na tym, że ludzie pracuja jak niewolnicy, bo myślą, że jak zarobia wystarczająca ilosc pieniędzy będa mogli odpocząć, byc wolni i robic w końcu to na co sami maja ochote, a nie to co ktos im kaze, ale jak zarobia juz troche pieniedzy i przechodza na emeryture sa zbyt schorowani by robic cokolwiek innego oprocz chodzeniam po lekarzach, wizyt w szpitalach i kiedy wydadza wszytskie pieniadze na leki umieraja zgorzkniali wegetarianie i ekolodzy zyja za to zdrowo i szczesliwie :)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 03.01.2009, 13:37

    gość!!!: Współóczucia dla rodziców ;(

    i tu te zzieleniałe świry dolazły.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • rooshyo 03.01.2009, 14:03

    Gość: jeszcze ktoś ich musi pilnować, no i lokum też kosztuje... Ale prawda, praca dla takich więźniów była by świetną rzeczą..

    Jednego nie rozumiem... Jest (niby) kryzys, banki zaostrzają kryteria udzielania kredytów, a przez to mają mniej pieniędzy i kryzys się pogłębia... Po co chcą za tyle forsy reklamować produkty czy usługi, których nie chcą potem ludziom udzielać??? I jeszcze jedno - im bardziej nachalna jest reklama, szczególnie w internecie, tym bardziej mnie ona zniechęca. Nic mnie tak nie wkurwia jak reklama rzeczy która nie jest mi do niczego potrzebna, jeździ za mną po całej stronie i nie mogę jej wyłączyć;< Albo kilka (kilkanaście!) maili na poczcie - tani kredyt na dom, mieszkanie, samochód, czy co tam jeszcze... A ja jestem studentem więc choćbym chciał ( a qrwa nie chce!) nie dostanę tego kredytu. Więc po co mi ten SPAM ja się pytam?? Tylko zniechęca mnie to bardziej do tych złodziejskich instytucji... pozdrawiam:)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie