Amerykańskie stany sięgają po pieniądze najbogatszych
Podnoszą im podatki, by załatać dziury budżetowe.
Przykładem może być Nowy Jork. Tam od kwietnia milionerzy muszą pogodzić z 31-procentową podwyżką podatku.
Każdy kto zarabia powyżej 500 tys. dol. rocznie musi oddać fiskusowi nie 6,85, a 8,97 procent swoich dochodów - donosi "Forbes".
Takich "wygłodniałych" stanów jest dużo więcej. Na Hawajach najbogatsi oddają teraz fiskusowi aż 11 procent swoich dochodów - najwięcej w USA.
Według "Forbesa", sięgając po pieniądze milionerów amerykańskie stany chcą załatać dziury budżetowe.
Teraz najbogatsi planują zmiany miejsc zamieszkania do tych stanów, które nie ściągają podatku dochodowego. Przykładem może być Blase Thomas Golisano, który opuścił Nowy Jork i przeniósł się na Florydę - pisze "Forbes"
Magazyn przypomina, że według prawa, obecne podwyżki podatków są tymczasowe. W Nowym Jorku podniesiono je na trzy lata.
-
http://abcnews.go.com/Business/Economy/story?id=7711379&page=1
- http://abcnews.go.com/Business/Economy/story?id=7711379&page=1
5.43
4.35
3.42
Dodaj komentarz