Amerykanie zainwestują w szybką kolej
To część antykryzysowego planu Baracka Obamy.
Kolej od dawna nie była popularnym środkiem transportu w Stanach Zjednoczonych. Dłuższe dystanse Amerykanie pokonywali zazwyczaj samolotami, podczas gdy sieć dróg i autostrad służyła tym, którzy wybierali się w krótszą podróż bądź po prostu nie mogli sobie pozwolić na kupno biletu lotniczego. Nic więc dziwnego, że tamtejsze pociągi są dużo mniej zaawansowane technologicznie niż te, które możemy spotkać we Francji, Niemczech czy Japonii.
To ma się jednak zmienić, i to już w ciągu najbliższych lat. Prezydent Obama zapowiedział bowiem, że rząd federalny zainwestuje w budowę kolei szybkich prędkości w przynajmniej 10 regionach kraju. Przeznaczone na ten cel zostaną środki z antykryzysowego pakietu stymulacyjnego w wysokości 8 miliardów dolarów.
Szybkie linie mają powstać między innymi w stanie Nowy Jork, z Waszyngtonu na Florydę, z Teksasu do Alabamy i Oklahomy, a także z San Francisco do Los Angeles.
Obecnie czynna jest tylko jedna linia szybkich prędkości, która biegnie z Waszyngtonu do Bostonu.
5.02
4.20
3.17










Dodaj komentarz
Komentarze (3)
Gość 17.04.2009, 21:12
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 17.04.2009, 22:26
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Ina 17.04.2009, 23:51
Odpowiedz Zgłoś naruszenie