350 tysięcy złotych za mycie samochodów?
Oto dlaczego bankrutuje Kalifornia.
Choć gubernator słonecznego stanu Arnold Schwarzenegger ostro tnie wydatki i zwalnia pracowników administracji, nie brakuje głosów, że władze stanu są winne jego fatalnej sytuacji.
Potwierdzają to wygrzebane z sieci listy płac w administracji stanowej.
Wynika z nich, że tylko we władzach miasta i hrabstwa San Francisco w 2007 roku aż 8000 osób miało roczne zarobki przekraczające 100 tysięcy dolarów.
Jak sprawdził "Puls Biznesu", w tym samym czasie średnia w tym sektorze w całych USA nie przekraczała... 41 tysięcy.
Ciekawsze są jednak dane z oficjalnej strony City's of San Francisco's Controller's Office, dotyczącego tego, kto zgarniał takie pieniądze.
Okazuje się, że bardzo dobrze wiedzie się osobom... zatrudnionym do mycia samochodów. Największy krezus, niejaki James O'Neill zarobił w ciągu roku ponad 115 tysięcy dolarów.
W tym roku prawdopodobnie złote czasy dla tej profesji się skończą - prognozuje "Puls Biznesu".
Powód? Jak pisze gazeta - zdecydowanie mniej służbowych pojazdów do mycia.
-
http://pb.pl/a/2009/06/20/Nic_dziwnego_ze_Kalifornia_upada2
- http://pb.pl/a/2009/06/20/Nic_dziwnego_ze_Kalifornia_upada2 http://www.sfgov.org/site/controller_index.asp
- http://www.sfgov.org/site/controller_index.asp http://USA, San Francisco
5.43
4.35
3.42










Dodaj komentarz